Kamery termowizyjne i ocieplanie dachu

Mój mąż zawsze był uparty. Żadnego zajęcia z zakresu napraw domowych nigdy nie chciał powierzyć fachowcom, wszelkie naprawy, remonty i wymiany wykonywał samodzielnie z większym lub mniejszym sukcesem.

Termowizja wykonana przez fachowca

termowizjaNie raz uczył się na własnych błędach, eksperymentując na naszym domu. Na początku próbowałam z tym walczyć tłumacząc, że fachowcy zrobią to szybciej, on będzie miał więcej czasu dla siebie i tym podobne, jednak on tylko zawsze odpowiadał prawdziwy mężczyzna musi umieć zrobić wszystko w domu. Tę prawdę też wpajał naszemu synowi od najmłodszych lat. Jednak gdy usłyszałam, że samodzielnie zabierają się za ocieplanie poddasza musiałam zareagować – Zbigniew, przecież do tego jest potrzebna termowizja, jak wykryjesz mostki termiczne, skąd wiesz gdzie są największe straty ciepła? – Myślicie, że mnie posłuchał? Mówił tylko Jadzia, nie przejmuj się, mi żadna kamera termowizyjna nie jest potrzebna, mostki termiczne? To jakiś wymysł naciągaczy od ocieplania, wiadomo gdzie trzeba ocieplić, przy oknie. Co mogłam więcej zrobić? Jak typowa kura domowa poszłam sprzątać i gotować obiad dla moich „bohaterów domu”. Gdy zakończyli z samej ciekawości pożyczyłam od kolegi pirometr, aby sprawdzić temperaturę wszystkich ścian, które zostały ocieplone. No i oczywiście jedna była zupełnie zimna. Zawołałam fachowca, który przyniósł ze sobą kamery termowizyjne – termowizja i pokazał mojemu mężowi wyniki jego ciężkiej pracy.

Pełno było miejsc, gdzie ściany zostały źle zaizolowane. Całość trzeba było poprawiać. Na szczęście Zbigniew się już za to nie zabierał gdyż znalazł nowe zajęcie – malowanie garażu.