Remont pomieszczenia- tapety ścienne czy tynki dekoracyjne?

Kiedy budowałam swój dom to wydawało mi się, ze wszystko było w porządku. Wynajęłam fachową ekipę budowlaną, która miała się wszystkim profesjonalnie zająć. Dom stanął w terminie, nie miałam do niego żadnych uwag. Problem uwidocznił się dopiero po jakiś dziesięciu latach użytkowania.

Tapety ścienne to świetne rozwiązanie

tapety ścienneZauważyłam, że na jednej ze ścian postała rysa. Myślałam, ze to jakieś zadrapanie. Wcześniej stała tutaj szafa, która niedawno przestawialiśmy, więc może niechcący uszkodziliśmy farbę. Jednak potem zauważyłam, że rysa idzie do sufitu, do połowy ściany. To nie mogła być moja wina, tylko konstrukcji. Coś było nie tak z dachem, obciążenie z jednej strony było zbyt duże. Próbowałam to zamalować, ale to nic nie dawało, nadal rysa była widoczna. Potrzebowałam czegoś lepszego. Zaczęłam się zastanawiać jak można zakryć tę rysę. Konstrukcji przecież teraz nie ruszę. Widziałam ładne tapety ścienne oferowane w najlepszych cenach, które na pewno by sobie z tym poradziły. Spod tapety nie będzie widać podłoża. Mogę taką położyć na jednej ścianie. Tapety zmywalne przecież nie muszą być położone na wszystkich ścianach. Rozważałam również tynki dekoracyjne. Na jednej ścianie zrobię jakieś fantazyjne wzory, więc znowu pęknięcie nie będzie widoczne.

Te dwie alternatywy wydawały mi się najrozsądniejsze. Ostatecznie wygrały u mnie tapety, bo mogę je zawsze łatwo wymienić. Z takim tynkiem nic nie zrobię. Mogę go co najwyżej skuć, ale byłoby to kłopotliwe, nie tak jak tapety ścienne. Jestem zadowolona ze swojego wyboru, dobrze, że zrezygnowałam z tynków.