Pomoc psychologiczna po utracie pracy

Moja kuzynka jest mi bardzo bliską osobą. Jest jednocześnie moja najlepszą przyjaciółką. Od zawsze dzieliłyśmy ze sobą nasze sukcesy i porażki. Chciałabym, aby była szczęśliwa, dlatego tak bardzo zmartwił mnie fakt, że niesłusznie straciła pracę. Przez jakiś czas byłam więc jej psychologiem, ale jej rozpacz trwała tak długo, że zaczęło to być bardzo niepokojące.

Poszukałam dla kuzynki dobrego psychologa

psychologMoja kuzynka tracąc pracę straciła jednocześnie niezależność. Zawsze była ambitna i nigdy nie chciała być na garnuszku swojego męża. Tak na nią to wpłynęło, że płakała co dziennie. Jej rozpacz była bardzo silna. Nie pomagały ani moje pocieszenia ani motywacje do tego, aby po prostu zaczęła szukać innej, nawet lepszej pracy. Niestety z mojej strony nie mogłam zrobić nic więcej. Postanowiłam, że poszukam dla kuzynki bardzo dobrego psychologa, który wyciągnie ją z dołka. Chciałam, aby psycholog odbudował w niej poczucie własnej wartości i uświadomił, że utrata pracy to nie koniec świata, ale całkiem nowe możliwości! Moja kuzynka początkowo nie chciała iść do psychologa, ale razem z jej mężem ja namówiliśmy. Po pierwszym razie nie było większych efektów, ale po kilku wizytach już można było odczuć różnicę. Kuzynka, która była na skraju depresji potrzebowała serii rozmów z psychologiem, aby zrozumieć, że to co się zdarzyło w jej życiu, jest dla niej drugą szansą. Dzięki temu może się zacząć na nowo rozwijać nie tracąc nic w zamian!

Kuzynka u wizytach u psychologa nabrała pewności siebie. Jak to się mówi – wzięła się w garść. Nie szukała już pracy, tylko postanowiła, że sama założy coś własnego. Tak więc teraz posiada działalność gospodarczą i bardzo dobrze jej idzie. Jak więc widać, czasami niezbędna jest pomoc psychologiczna. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.